B2B w IT: co wynika z pierwszych interpretacji indywidualnych PIP

Autor

Joanna Stolarek

Skontaktuj się z nami

Pierwsze interpretacje indywidualne Głównego Inspektora Pracy (GIP) wskazują, że współpraca B2B w branży IT może być zgodna z przepisami, również wtedy, gdy kontraktor korzysta ze sprzętu,oprogramowania i powierzchni biurowej firmy, rozlicza się według stawki godzinowej lub zajmuje się koordynacją projektu.

W interpretacjach dotyczących specjalistów IT, project managerów, analityka baz danych i programisty, GIP zaakceptował modele współpracy, w których firma określała zakres projektu, oczekiwany rezultat, standardy jakości i terminy, pozostawiając usługodawcy swobodę organizacji sposobu świadczenia usług.

Z perspektywy PIP samo korzystanie z firmowego laptopa, dostęp do systemów klienta, stosowanie określonych technologii, czy ewidencjonowanie godzin na potrzeby rozliczenia wynagrodzenia za świadczone usługi nie przesądzają o istnieniu stosunku pracy. Istotne jest, czy wymagania te wyznaczają ramy realizacji usługi, czy prowadzą do podporządkowania charakterystycznego dla zatrudnienia pracowniczego. Ryzyko rośnie, gdy kontraktor musi realizować usługi w narzuconych godzinach, wykonuje bieżące i wiążące polecenia, pozostaje pod stałym nadzorem lub potrzebuje zgody Project Managera  na sposób realizacji zadań. Znaczenie mają także możliwość odmowy przyjęcia zlecenia, korzystania z podwykonawców lub zastępstwa oraz rzeczywisty podział ryzyka gospodarczego.

Wydane do tej pory interpretacje GIP nie stanowią jednak uniwersalnego potwierdzenia bezpieczeństwa wszystkich kontraktów B2B. Chronią konkretnego wnioskodawcę w odniesieniu do opisanego stanu faktycznego i wiążą organy PIP, ale nie ZUS, KAS ani sądy. Jeśli praktyka współpracy różni się od opisu przedstawionego we wniosku, inspektor może samodzielnie ocenić charakter relacji podczas kontroli. Dlatego firmy IT powinny regularnie weryfikować zgodność umów, dokumentacji wewnętrznej i codziennych zasad współpracy.
O bezpieczeństwie modelu B2B decyduje przede wszystkim rzeczywista niezależność kontraktora, a nie wyłącznie formalne zapisy umowne.

 

Więcej na ten temat w artykule dla Dziennika Gazety Prawnej TUTAJ.